Milczałem od kwietnia, ale koniec roku to czas podsumowań i czas powrotów...
Od nowego roku mam nieco inny pomysł na to o czym będę pisał na moim blogu. Może dzięki temu wpisy będą pojawiały się częściej. Czas pokaże, czy uda mi się to zrealizować.
Dziś czas na smutne podsumowanie 2013 r.
6 lutego odszedł Jan Pluta,perkusista zespołu Kombi,pamiętam,że w pewnym okresie używali automatów perkusyjnych czy on je programował, nie wiem.
Królowie życia , Kombi, 1981
W lutym odeszli również dwaj członkowie grupy The Temptations, Damon Harris i Richard Stree
Temat końca świata lub innej zagłady od wieków przewija się w twórczości artystycznej. Dziś chciałbym przypomnieć nieco zapomnianą wersję Wojny Światów. Oprócz wersji książkowej i filmowej oraz słynnego słuchowiska Orsona Wellesa z 1938 roku ta historia doczekała się również wersji muzycznej (nawet dwóch).
W 1978 roku wydano dwupłytowy album musicalowej wersji War of the Worlds autorstwa Jeffa Wayne.
Wczorajszy Dzień nastrajał do wspomnień o tych co odeszli. I znów kilka osób zasiliło szeregi "Wielkiej Orkiestry Wielkich Nieobecnych", ale taka jest kolej rzeczy...
Luty 2012, odeszła piosenkarka zwana "The Voice". Ten pseudonim mówi sam za siebie. Odeszła jak wielu innych, za wcześnie. Pozostały piosenki takie jak ta:
I Will Always Love You, Whitney Houston, 1992
Wcześniej w grudniu 2012 pożegnaliśmy Violettę Villas. Czy pamiętacie rockowy epizod Pani Violetty?
Kochaj mnie a będę twoją, Violetta Villas i Kazik,1996
W marcu odszedł może mało rockowy, ale za to bardzo nastrojowy Bogusław Mec. Któż nie pamięta jego kapelusza oraz piosenek o "Małym białym psie bez..." (no wałaśnie, bez łat, a nie bez łap jak myśleli niektórzy...), czy też nostalgicznego "Jej portretu"...
Jej Portret, Bogusław Mec, 1973
W tym roku też definitywnie zakończyła się era zapoczątkowanej w latach osiemdziesiąty "Muzyki Disco"
W maju 2012 odeszli, Królowa Disco, Donna Summer
Hot Stuff, Donna Summer, 1979
a także Robin Gibb, współzałożyciel grupy Bee Gees
Stayin' Alive, Bee Gees, 1978
Lipiec 2012, wśród "snującego się na wodzie dymu" odszedł Jon Lord, klawiszowiec jednej z moich ulubionych kapel Deep Purple.
Smoke On The Water, Deep Purple, 1972
W sierpniu 2012 pożegnaliśmy Marvina Hamlischa, pominąłem go gdy pisałem "o obrazach pisanych dźwiękiem" czyli muzyce filmowej, więc dziś jest okazja aby to nadrobić.
Znacie ten utwór ??? Pewnie nie, ale film zapewne tak...
The Spy Who Loved Me, Marvin Hamlisch, 1977
I na koniec tego wpisu, najboleśniejszachyba w tym roku dla mnie strata, Wykonawca z rockiem mający niewiele wspólnego, ale za to Ktoś kto bardzo wpłynął na moją wrażliwość muzyczną i mój stosunek do poezji... Przemysław Gintrowski...
Lubiłem jego kompozycje wykonywane zarówno z Jackiem Kaczmarskim jak również solo. Dlatego pozwolę sobie na zaprezentowanie więcej niż jednego utworu...
Śmiech, Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński,1978
Raport z oblężonego miasta, Przemysław Gintrowski 1981
I mój ulubiony utwór...
A my nie chcemy uciekać stąd, Przemysław Gintrowski, 1983