Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja śpiewana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja śpiewana. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Ten years after, czyli Jacek Kaczmarski

Tak wiem, że w tytule mój blog ma wpisaną historię rock & rolla, ale nie samym rockiem żyje człowiek.

Kilka dni temu, 10 kwietnia 2014 roku , minęła 10 rocznica śmierci człowieka, któremu moja edukacja, nie tylko muzyczna, wiele zawdzięcza. Tak to prawda, że starałem się grać jego piosenki i dzięki temu nauczyłem się kolejnych gitarowych akordów, ale głównym przesłaniem jego twórczości było SŁOWO...

Jacek Kaczmarski to dla mnie głównie nauczyciel historii, choć moje pierwsze spotkanie z nim  (na żywo)  nie wskazywało, że tak będzie...

Był rok 1980. Liceum im. Adama Mickiewicza w Piastowie, do którego wówczas uczęszczałem, obchodziło swoje 35-lecie. Wśród zaproszonych gości, prezentujących swą twórczość artystyczną, pojawił się Jacek Kaczmarski i wykonał trzy utwory. Dwa pamiętam...

Obława, Jacek Kaczmarski,  1974

Przedszkole, Jacek Kaczmarski,  1981

Trzecią piosenką była Ballada o powitaniu, Poczekalnia lub jeszcze coś innego. Nie pamiętam...

czwartek, 13 grudnia 2012

Życie bez Google...

Za kilkanaście lat prawdopodobnie nikt już nie będzie nic wiedział, ani niczego pamiętał, a cała wiedza będzie pochodziła  z Google...(gdy się "wygoogla"...)

Dlaczego tak twierdzę? 
Dziś w jednej z audycji radiowych pytano młodych ludzi z czym kojarzy im się data 13 grudnia,
 I wiecie co?

 NIE KOJARZYŁA IM SIĘ Z NICZYM...

Dość sceptycznie nastawiony byłem do cyklu na YouTube "Matura to bzdura", ale dociera do mnie, że tak zwana wiedza ogólna u przeciętnego współczesnego  nastolatka nie istnieje...

Dlatego dziś, aby nie zapomnieć o pewnych faktach, przypominam tych kilka utworów z tamtego okresu,

okresu stanu wojennego.

Idą pancry na Wujek, słowa Tomasz Jastrun


Jeźdźcy Apokalipsy, Leszek Wójtowicz